czwartek, 4 kwietnia 2013

Kolonizując Maderę

źródło: galeria BGG Nuno Bizarro Sentieiro
Nie, to nie kolejna gra Felda - mimo, że na pierwszy rzut oka tak właśnie dla mnie wygląda (Na szczęście w Brügge za całą oprawę graficzną odpowiadał Menzel).

Madeira: Pearl of the Atlantic, bo tak właśnie nazywa się gra autorstwa dwójki Portugalczyków,  której zdjęcie zaawansowanego prototypu widzimy powyżej, ma się ukazać w tym roku nakładem wydawnictwa What's Your Game? (które kojarzy mi się głównie ze świetnym Vinhosem).

Szczerze mówiąc, przeraża mnie liczba żetonów i znaczników, które tutaj widzę - a to już za sprawą przede wszystkim wspomnianego Felda właśnie (i wszystkich jego gier w które miałam przyjemność grać). Uważam, że istnieje kilka fajniejszych (i 'lżejszych' dla oka) sposobów na ulokowanie żetonów na planszy, tak by nie wyglądały jak tabele rachunkowe.

Chciałam głównie podzielić się swoim skojarzeniem gdy zobaczyłam zdjęcie, czyli: kolumny żetonów w równiutkich rzędach na planszy + kilka torów decydujących o wielu rzeczach = Feld (jak się okazało nie zawsze:)), ale mimo to wspomnę coś o tej grze (która spowodowała całe zamieszanie w mojej głowie).

Z opisu na BGG spodobała mi się najbardziej informacja o podzieleniu całej rozgrywki na dwa główne etapy: mianowicie w pierwszym kolonizujemy Maderę mając do dyspozycji trochę ludzi, kilka zasobów, budujemy pierwsze osady, zakładamy plantacje itd.; w drugim skupiamy się głównie na handlu ze stałym lądem i osiąganiu wpływów oraz bogaceniu się. Wiadomo, że jak w każdym euro - temat może być każdy, jednakże lubię gdy rozgrywka jest zróżnicowana (mechanicznie, ale również podparte jest to fabularnie), by kolejne rundy wprowadzały inne wyzwania zamiast w kółko powtarzać te same fazy.

Interesująca jest również wzmianka o mechanice opartej na kościach - od czasu Troyes i Zamków Burgundii jestem dla nich bardzo wyrozumiała.

Ciekawe, czy wybije się na rynku już i tak dostatecznie wypełnionym podobnymi pozycjami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz