wtorek, 9 kwietnia 2013

Stół z powyłamywanymi nogami

Rozmiar
Jakiej wielkości stół do grania w planszówki jest najlepszy? Duży. Prawdziwi gracze powinni mieć stół przyzwoitych rozmiarów, nie żeby duży stół robił z kogoś starego wyjadacza :) Uważam, jednak że spełnia on istotną rolę w czerpaniu przyjemności z grania. W głównej mierze chodzi tutaj o wygodę i przejrzystość. Niektóre gry mają naprawdę ogromne plansze - fajnie jest położyć taką na stole i dysponować jeszcze miejscem na znaczniki i inne pierdoły potrzebne do rozgrywki. Gdy nasze growe towarzystwo jest duże, również: im większy stół tym lepiej.

Nie poruszam tematu grania na podłodze (gdzie praktycznie nie ma granic dla kafelków Carcassonne) czy na łóżku/kanapie - bo nie lubię tych sposobów: pierwszego bo jest strasznie niewygodny, drugiego dlatego, że elementy gry ulegają przesunięciu itd. (no chyba, że kładziemy wszystko na jakimś dużym blacie imitującym stół bez nóg :) - wszyscy wygodnie siedzą i gra się nie rozpada).

Wracając jednak do stołów - jaki jeszcze powinien być stół-idealny?

Kolorystyka/materiał

Osobiście najbardziej lubię grać na białej powierzchni - wszystko ładnie widać, nic się przypadkowo nie zawieruszy.  Jednolicie kolorystyczna powierzchnia - to jest to. Nie żadne pstrokate obrusiki (które ponadto mogą się ciągle przesuwać). Im jaśniejszy stół tym lepiej - ja przynajmniej odnoszę takie wrażenie.

Kształt

Przy okrągłym stole podobno gra się najkorzystniej. Ja dysponuję prostokątnym stołem i rzeczywiście czasami dokucza odległość graczy, tych posadowionych przy krótszych bokach stołu, do niektórych elementów gry. Kwadratowy stół w jakiś sposób rozwiązuje ten problem, jednakże zawęża grono grających zwykle do czterech. Trzeba, więc znaleźć idealne w naszym przypadku rozwiązanie. Jak na razie jestem zadowolona z 'prostokąta': wszystkie plansze się mieszczą, nawet sześć osób może wygodnie zasiąść do rozgrywki.

Okaz na filmiku jako ciekawostka :)

 














Udogodnienia
źródło: http://davaipoker.com
I oto dlaczego powstał cały tekst :) Zawsze marzyłam o stole z dodatkowymi szufladkami dla graczy na ich znaczniki, z miejscami przeznaczonymi na szklanki (lepiej trzymać wszelkie napoje z dala ode mnie w czasie gry, mój egzemplarz 7 Cudów Świata dotkliwie przekonał się o tym po spotkaniu z filiżanką kawy), wygodnymi stanowiskami dla dużej liczby graczy. Okazuje się, ze wszystkie te 'wymagania' spełnia 'najprostszy' stół pokerowy. Cenowo niestety nieosiągalny jak dla mnie, ale przyjemnie jest sobie wyobrazić rozgrywkę przy takim cudeńku :)
źródło: http://www.pooltablesusa.com
Warto zainteresować się tematem naszego stołu ponieważ - może dla niektórych wyda się to zabawne :) - odgrywa on dużą rolę w tym jak postrzegamy daną grę. Często widuję komentarze: gra nie mieści się na stole i dlatego nie jest ok, itp. Brzmi trochę głupio, bo z jednej strony dużo ludzi uwielbia gry rozległe obszarowo, a później narzeka na brak miejsca po ich rozłożeniu :) Ludzie.

sobota, 6 kwietnia 2013

Zostań człowiekiem renesansu

źródło: galeria BGG Anthony Rubbo
Rio Grande Games planuje w tym roku wydać grę Renaissance Man, która ma oferować również jednoosobowy wariant rozgrywki. Jak na razie o samej grze wiemy dosyć mało. Graficznie prócz okładki również nic nie znalazłam. 

Wg opisu, gracze wcielają się w cztery różne role: uczonego, kupca, rycerza i piekarza. Naszym celem jest rozwijanie dziedzin poprzez rekrutację uczniów, najem pracowników i zarządzanie nimi w taki sposób by zostać mistrzem w jednej z tych sztuk.

Każda domena wiąże się z innymi zadaniami, które możemy wykonać w naszej turze wykorzystując dostępnych ludzi i przypisując im określone zadania - kupcy zatrudniają nowych pracowników, rycerze rywalizują o pozyskiwanie nowych ludzi ze wspólnej puli, piekarze dostarczają swoich wyrobów w zamian za wykonaną pracę, a uczeni szkolą resztę.

Wspomniana piramida w Egizii
Ponadto gracz w swojej kolejce zamiast wysyłać czeladników do wykonywania tych akcji, może przeznaczać ich do wspierania 'pracowników wyższego poziomu' - tworząc strukturę na wzór piramidy (podstawa liczy pięciu ludzi, żeby zbudować pracownika na kolejnym poziomie potrzebujemy dwóch ludzi itd. - coś jak piramida w Egizii). Pierwszy, który wypełni swoją strukturę piętnastoma ludźmi wygrywa.

Zapowiada się na grę prostą mechanicznie z dużą dozą kombinowania.

Siedemdziesiąt lat :)

Dzisiaj mija siedemdziesiąt lat od pierwszego wydania Małego Księcia i z tej okazji proponuję zagrać... w Małego Księcia :)

Gra, z którą miałam przyjemność spotkać się na Pyrkonie sprawiła mi wiele frajdy i gorąco ją polecam - jednakże uważajcie: Zawiera dużą dawkę negatywnej interakcji!

O samej grze na moim blogu niebawem :)

I pamiętajcie: Czasem odłożenie pracy na później nie przynosi szkody. Lecz w wypadku baobabu jest to zawsze katastrofa.

Kto grał ten wie, że dwa baobaby na naszej planecie są zapowiedzią kłopotów :)

czwartek, 4 kwietnia 2013

Kolonizując Maderę

źródło: galeria BGG Nuno Bizarro Sentieiro
Nie, to nie kolejna gra Felda - mimo, że na pierwszy rzut oka tak właśnie dla mnie wygląda (Na szczęście w Brügge za całą oprawę graficzną odpowiadał Menzel).

Madeira: Pearl of the Atlantic, bo tak właśnie nazywa się gra autorstwa dwójki Portugalczyków,  której zdjęcie zaawansowanego prototypu widzimy powyżej, ma się ukazać w tym roku nakładem wydawnictwa What's Your Game? (które kojarzy mi się głównie ze świetnym Vinhosem).

Szczerze mówiąc, przeraża mnie liczba żetonów i znaczników, które tutaj widzę - a to już za sprawą przede wszystkim wspomnianego Felda właśnie (i wszystkich jego gier w które miałam przyjemność grać). Uważam, że istnieje kilka fajniejszych (i 'lżejszych' dla oka) sposobów na ulokowanie żetonów na planszy, tak by nie wyglądały jak tabele rachunkowe.

Chciałam głównie podzielić się swoim skojarzeniem gdy zobaczyłam zdjęcie, czyli: kolumny żetonów w równiutkich rzędach na planszy + kilka torów decydujących o wielu rzeczach = Feld (jak się okazało nie zawsze:)), ale mimo to wspomnę coś o tej grze (która spowodowała całe zamieszanie w mojej głowie).

Z opisu na BGG spodobała mi się najbardziej informacja o podzieleniu całej rozgrywki na dwa główne etapy: mianowicie w pierwszym kolonizujemy Maderę mając do dyspozycji trochę ludzi, kilka zasobów, budujemy pierwsze osady, zakładamy plantacje itd.; w drugim skupiamy się głównie na handlu ze stałym lądem i osiąganiu wpływów oraz bogaceniu się. Wiadomo, że jak w każdym euro - temat może być każdy, jednakże lubię gdy rozgrywka jest zróżnicowana (mechanicznie, ale również podparte jest to fabularnie), by kolejne rundy wprowadzały inne wyzwania zamiast w kółko powtarzać te same fazy.

Interesująca jest również wzmianka o mechanice opartej na kościach - od czasu Troyes i Zamków Burgundii jestem dla nich bardzo wyrozumiała.

Ciekawe, czy wybije się na rynku już i tak dostatecznie wypełnionym podobnymi pozycjami.

T-Meeple

źródło: galeria BGG Jim Dietz
A tak prezentuje się 'drewno' w szalenie zatytułowanej planszówce Pirates vs. Dinosaurs.

Ten T-Meeple świetnie wyglądałby przechadzając się po miastach i łąkach Carcassonne :)

Nurtuje mnie tylko jedno: dlaczego nie ma fioletowego zestawu znaczników?

Natural Selection Deck

źródło: galeria BGG Ben Boersma
Powstaje nowa seria gier Rise of the Occulites zainspirowana badaniami Darwina nad klasyfikacją gatunków. Jednakże w tym przypadku Darwin dokumentuje gatunek... nie z tego świata: plemię Occulites. Pierwsza gra z sagi zatytułowana Dawn - Rise of the Occulites ma wyjść w tym roku. 

Gracze prowadzą swoje plemię przez szereg różnych specjalnie przygotowanych scenariuszy. Tym samym Okulici poznając świat, uczą się nowych zdolności. To w jaki sposób przyswajają wiedzę o otoczeniu, oddziałuje na ich siłę (bądź słabość). Ewolucja szczepu jest w naszych rękach.

System zastosowany w grze, nazwany przez twórców 'Natural Selection Deck' (inspirowany zasadami doboru naturalnego), ma stanowić innowacyjna mechanika polegająca na rozpatrywaniu akcji w oparciu o karty. W ten sposób będziemy decydować niemalże o wszystkim: poruszaniu się, aktywacji członków plemienia, walce.

Twórcy podkreślają, że rozgrywka skupiać się będzie na wielu aspektach walki o byt plemienia, Okulitów czekać będzie wiele przeszkód i trudności (od zapewnienia ciepła w nocy po walkę z drapieżcami). Przetrwają najsilniejsi.

całkiem sympatyczne stworzonka :) źródło: galeria BGG Ben Boersma

środa, 3 kwietnia 2013

Ta gra...

Jedno spojrzenie i zalała mnie cała masa wspomnień... Koszmar dzieciństwa :)

 Perfection Game... wrrr...